poniedziałek, 1 stycznia 2018

Fanty z HQ Resin

Jak tam, kac sylwestrowy już powoli przechodzi? No to fajno, zapraszam na małą prezentację moich fantów złowionych na ostatnim Hussarze :)

Tym razem nałowiłem produktów spod marki HQ Resin, czyli linii żywicznych figurek i akcesoriów firmowanych przez Hexy Shop. Niektóre z nich były dostępne już od dłuższego czasu, inne weszły do ogólnej sprzedaży dopiero niedawno, już po Hussarze, pod ogólną nazwą "Resinburg"; miałem okazję nabyć je przedpremierowo, co też uczyniłem.

Bez zbędnych wstępów:



Na tą figurkę śliniłem się już od jakiegoś czasu, po tym jak zobaczyłem ją na stronie Hexy Shop. Nie wiem jeszcze do czego mi posłuży, prawdopodobnie do jakiegoś terenu do Frostgrave'a, choć nie chciałbym zbytnio obklejać jej śniegiem...

 
Tu także moja pierwsza uwaga krytyczna - paskudny bąbel powietrza na lewym skrzydle. Ja wiem, wiem, nie jest łatwo odlewać takie elementy, cienkie z rzeźbionymi piórkami itd., ale ja siłą rzeczy patrzę na to z pozycji kupującego. Na szczęście z zamaskowaniem tego nie powinno być problemu: można albo nałożyć na to miejsce trochę śniegu, albo trochę się wysilić i przerobić to na odkruszenie na starym, cmentarnym pomniku. Co prawda w tym drugim przypadku trzeba by też zrobić kilka obić w innych miejscach, a szkoda masakrować tak ładną figurkę...

 
A oto nowa seria z HQ Resin, czyli mieszkańcy Resinburga. Zawsze miałem chęć nabyć trochę takich cywili, a te figurki pasują mi zarówno oszczędnym stylem (w odróżnieniu od np. bardzo zacnej linii Bruegelburg od Lead Adventure, która jest dla mnie trochę "zbyt") jak i ogólnie skalą - są minimalnie większe od moich historycznych Perrych, TAG czy Foundry, ale nie są wiele masywniejsze, a zauważyłem że to właśnie masa a nie wzrost robią największą różnicę.
Od lewej mamy: uniwersalnego skrybę/architekta/inżyniera, takiego cywila ze zwojami; piersiastą (a jakże) dziewoję z kuflem, czyli klasyczną oktoberfestową karczmarkę; beznogiego żebraka (ja widzę w nim weterana wielu kampanii, wedle starej przyśpiewki "teraz złote kurwa mam ordery, za to kurwa nie mam nóg").
Ogólnie bardzo mi się te figurki podobają. Nie są zbyt artystyczne, nie są przeładowane detalami, są porządnie wyrzeźbione i na tyle uniwersalne jeśli chodzi o wygląd że spokojnie obskoczą zarówno fantasy jak i kilka okresów historycznych, od późnego średniowiecza do nawet wczesnego XIX w.

Stworzeni dla siebie: kuźnia i kowal (tak, to dwa zestawy. Figurki cywili są sprzedawane pojedynczo). Oczywiście takie kuźnie nigdy nie stały samotnie, więc będę potrzebował dodać do niej jakiś domek... ale wszystko w swoim czasie. A jest obecnie z czego wybierać.

Ostatnia zabawka - zestaw "Commoner Feast Basing Kit 3". Jak się dokładnie przyjrzeć, to widać że jedna z ław - ta na górze zdjęcia - jest nieładnie wygięta. Na szczęście takie wady w przypadku żywicy jest dość łatwo skorygować: wystarczy zanurzyć element na chwilę w gorącej wodzie i skorygować (po wyjęciu, oczywiście) kształt.
W ofercie Hexy jest cała masa takich zestawów - od chłopsko-robotniczych jak ten mój, aż po burżuazyjno-arystokratyczne z obrusami, świecami itp. W każdym jest cała masa elementów - no sami popatrzcie:
I tu moje drugie zastrzeżenie - paskudne przesunięcie formy. Da się zamaskować jeśli się kogoś na tym zydelku posadzi, ale ja akurat nie mam takiego zamiaru. Nie zrozumcie mnie źle, ja nadal uważam że to świetny zestaw i jestem zadowolony z zakupu, ale tak już mam że jak już piszę recenzję, a coś nie bangla w produkcie, to uważam że powinienem o tym wspomnieć.

Podsumowując - bardzo fajne produkty, uczciwie polecam. Jak znajdę zastosowanie do czegoś jeszcze to na pewno zakupię, zwłaszcza do zestawów scenicznych, muszę tylko najpierw wymyślić co by tu zrobić ;)

Pożegnam się życzeniami wszystkiego najlepszego w 2018 roku, dużo zdrowia i figurek i grania i radości z życia!

1 komentarz:

  1. Fajny zestaw, od razu nabrałem ochoty na kufel piwa :)

    OdpowiedzUsuń