poniedziałek, 23 stycznia 2017

Miragliano

Oto i jest - mój pierwszy, i prawdopodobnie nie ostatni, ukończony projekt 2017 roku.


Jeśli ktoś chce zwracać mi uwagę na użycie bejcy czy jakiś niedomalowany (czy nie wyczyszczony) element - nie ma sensu. Ten projekt był w pełni świadomie robiony na szybko, po to żeby mieć czym zagrać. Właściwie nie należy rozpatrywać tej bandy jako projektu malarskiego - to są tylko pionki do gry. Drogie, to fakt, ale jednak tylko pionki. I od razu ostrzegam - teraz będzie więcej takich na tym blogu.

Banda przedstawia armię Miragliano w mojej nowej alternatywnej wersji uniwersum Warhammera. Postanowiłem bowiem zmodyfikować mój poprzedni pomysł budowania armii Magnusa Pobożnego (o tym dlaczego napiszę innym razem) i przenieść akcję do kolorowej krainy zwanej Tileą, tym samym zapoczynając Wielkie Wojny Tileańskie - oczywiste nawiązanie do Wielkich Wojen Włoskich, które w naszym nudnym realnym świecie rozgrywały się w pierwszej połowie XVI w. Wojny Tileańskie osadzone są w rzeczywistości nieco wcześniejszej, bo drugiej połowy XV w. co nie znaczy że nie pojawią się np. imperialni landsknechci, wizualnie bardziej pasujący do swojego historycznego odpowiednika. To jest właśnie zaleta światów fantasy - można mieszać różne anachroniczne klimaty i nie czuć się z tego powodu źle ;) Dodatkowo w Lion/Dragon Rampant bandy są o wiele mniejsze niż armie w WHFB, więc zamiast robić jedną wielką można zrobić wiele małych i różnych, co dodatkowo nie pozwala się znudzić :)

Temat Wojen Tileańskich jeszcze kiedyś rozwinę; dziś natomiast pokażę teraz każdy oddział z bliska i trochę o nim opowiem.

Oddział strzelców z arkebuzami. W kategoriach Lion Rampant są to Bidowers - małe, mobilne oddziały posługujące się bronią zasięgową, rodzaj zwiadowców czy harcowników. Spodobała mi się sugestia gdzieś na internecie żeby w realiach średniowiecza tak właśnie przedstawiać w grze broń palną - mają mniejszy zasięg niż łuki czy kusze, ale nadal są bardzo skuteczne. Lepiej jednak unikać nimi walki wręcz - mają słabą wartość ataku i najmniejszy w grze pancerz.


Kusznicy - wiadomo kim są i jak działają ;) W mojej grze przeciw Kadzikowi spisali się na medal, wyłączając z walki dwa oddziały przeciwnika (strzelanie jest dość mocne w LR).

Scrapoli - lekka piechota wyposażona w miecze i tarcze (tzw. sword&buckler men). W mojej bandzie używam ich jako Fierce Foot - takich trochę berserkerów, mobilnych i silnych w ataku ale dość słabych w obronie. Jakoś ta kategoria bardziej mi do nich pasowała niż faktyczna lekka piechota (Foot Yeomen), ponieważ standardowo piechota w LR jest rozumiana jako oddziały wyposażone w tarcze i włócznie, i raczej defensywne.

Ciężka piechota (Foot Serjeants) - mimo braku włóczni i tarcz uznałem że ten oddział najlepiej będzie pasował właśnie do tej kategorii. Solidna, relatywnie dobrze opancerzona piechota.

Konni kusznicy - zawsze chciałem takich mieć, niestety w WHFB nie występują... Nie jest to lekka kawaleria lecz Mounted Serjeants - rodzaj średniej konnicy, dla której wybrałem opcję uzbrojenia w kusze; dzięki temu są mniej sprawni w walce wręcz (i nie mogą np. kontrszarżować), ale za to mogą strzelać ;) Niestety we wspomnianej bitwie trochę zbyt odważnie pojechałem nimi w środek ugrupowania Maurów i chłopaki zapłacili najwyższą cenę za zwycięstwo, czyt. zostali wystrzelani w pień.

Condottieri - ciężka kawaleria (Mounted Men-At-Arms). W bitwie zadziałali jak prawdziwe rycerstwo: przez trzy tury nie chcieli się ruszyć z miejsca, ale kiedy na horyzoncie pojawiła się konnica nieprzyjaciela, nagle ustawili się dokładnie tam gdzie trzeba było i - co najważniejsze - wyszedł im test kontrszarży. A potem na 12 kostek ataku trafili 11 razy (choć trzeba zaznaczyć że trait dowódcy, który pozwalał przerzucić 2 nietrafione kostki ataku, trochę w tym pomógł). No co tu dużo mówić - było wiele radości w Miragliano tego dnia! :D

Na koniec jeszcze grupowe ujęcie sztandarów - pierwszy raz używałem flag drukowanych na tkaninie i przyznam że bardzo mi się spodobały. Zastanawiam się nawet czy nie kupić pustych arkuszy i nie spróbować samemu wydrukować własnych wzorów ;)


Hurra! Armia skończona! No dobra, niezupełnie...

Mimo że zaprezentowana banda w zupełności wystarczy do grania w LR, mam zamiar jeszcze kilka figurek do niej dorobić. Jednego z kondotierów wymienię na dowódcę - mimo że dowódcy w LR są traktowani dość abstrakcyjnie, jednak może się zdarzyć że trzeba będzie zaznaczyć zgon takowego. Poza tym nie po to kupowałem od Perrych zestaw włoskich dowódców żeby ich teraz nie użyć ;) Następnie wymienię trzech bidowerów na takich bardziej włosko wyglądających. Spokojnie, nic się nie zmarnuje, tych trzech zwolnionych już ma przygotowane miejsce w następnej bandzie ;) Chcę także dodać Miragliańczykom lekką bombardę; w LR nie ma artylerii jako takiej, jednak na dniach ma się ukazać Pikemen's Lament, trzecia gra posługująca się taką samą mechaniką jak Lion i Dragon Rampant, gdzie będą i piki, i broń palna, i armaty :D No i na sam koniec chcę zrobić podstawkę "widokową", taką winietkę na której będzie kilku cywili i jakiś wózek. Tak mnie jakoś natchnęło żeby każda moja banda miała coś w rodzaju obozowiska czy taborów, ot tak dla postawienia na stole, a może i do jakichś scenariuszy.

Na razie to tyle :)

5 komentarzy:

  1. Super! Ta armia ma mnóstwo zalet: perfekcyjne malowanie, realizm historyczny, niski koszt - i do tego nadaje się przynajmniej do 4 systemów :) Bardzo miło było mi oglądać te zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym perfekcyjnym malowaniem to bym nie przesadzał ;) ale poza tym wszystko się zgadza. Jednym z powodów wsadzenia ich ns kwadratowe podstawki było to, że chciałem mieć opcję zagrania także w coś innego niż LR (w którym nie ma formacji jako takich i zazwyczaj używa się podstawek okrągłych).

      Usuń
  2. Armors, heraldy and flags are just outstanding, a wonderful army, congrats!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks! I cannot take credit for flags though, they were made by Pete at http://thegreatitalianwars.blogspot.com/ and I bought them from his eBay shop. Highly recommended by the way.

      Usuń
  3. Świetne. W ogóle nie widać że malowane na szybko. Bardzo ładnie się prezentują razem/ Pozdrawiam i życzę kolejnych równie dobrych osiągnięć modelarskich w tym roku.

    OdpowiedzUsuń